Robert Bąkiewicz: „Liczę, że Polacy wesprą naszą ciężką pracę”. Trwa zbiórka na ROSZCZENIOBUS

Stowarzyszenie Marsz Niepodległości prowadzi obecnie zbiórkę funduszy na „roszczeniobus”, czyli auto, które będzie służyło pracy stowarzyszenia w sprawie uświadamiania Polaków o zagrożeniach roszczeniami żydowskimi. Prezes stowarzyszenia, Robert Bąkiewicz powiedział portalowi kontrrewolucja.net, że do tej pory korzystali z prywatnych aut, jednak potrzeby znacznie wzrosły.

Zapytany o to, czy spotkali się z krytyką nazwy „roszczeniobus” Robert Bąkiewicz zaprzeczył. – Myślę, że Polacy rozumieją, że to pewien rodzaju żart i słowna gra, że my jesteśmy przeciwko uznaniu roszczeń żydowskich. Natomiast używanie nazwy „antyroszczeniobus” by go wydłużało. Dlatego pozwoliliśmy sobie na taki mały żarcik – powiedział portalowi kontrrewolucja.net Robert Bąkiewicz.

– Zakup samochodu to 20 tys. zł. Potem eksploatacja, paliwo, ubezpieczenie. A że dużo pracujemy i jeździmy, zapewne niemałe środki będą potrzebne. Przypominam też, że stowarzyszenie Marsz Niepodległości utrzymuje się głównie z datków od sympatyków. I tutaj też liczymy na to – a sądzę, że robimy dobrą robotę – że Polacy nas wesprą i pomogą nam tę kwotę uzbierać – dodał Bąkiewicz.

– Samochód jest nam potrzebny. Przez wiele lat korzystaliśmy z własnych aut i swoich prywatnych środków, ale potrzeby przy akcji „Nie dla roszczeń” się po prostu niesamowicie zwiększają. Cały czas jeździmy. Ostatnio kolega zresztą w pracy rozbił własny samochód – podkreślił prezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości.

– Auta są potrzebne, gdyż przewozimy dużo sprzętu, organizujemy pikiety na terenie całej Polski. Stąd też pomysł na „roszczeniobus” – doda.

Redaktor Cwikła z kontrrewolucja.net zapytał także Roberta Bąkiewicza o włamanie do jego auta. Zapytany o to, czy ma to związek z prowadzoną przez niego i stowarzyszenie akcją „Nie dla roszczeń” ocenił, że „nie jest w stanie jednoznacznie na to pytanie odpowiedzieć”.

– Owszem, dzieje się wiele dziwnych rzeczy. Przede wszystkim ciągle mam kontakt czy to z policją czy sądami nad wyraz częsty. Od wielu lat działam społecznie i takiej kumulacji nigdy nie miałem. Zadaję więc retoryczne pytanie, czy to ma jakiś związek czy nie? Nie znam odpowiedzi do końca, chociaż faktycznie miałem spotkanie konkretnie dotyczące konferencji bliskowschodniej, która miała w lutym miejsce. Wówczas kontaktowało się ze mną ABW, potem mieliśmy policję u siebie w siedzibie stowarzyszenia MN. Teraz ta kradzież… To bardzo dziwna sprawa – ocenił Bąkiewicz.

– Stawiam pod naszą siedzibą samochód już od dawna i nigdy nie było żadnych włamań. Co prawda otoczenie jest trochę niebezpieczne, więc mogło być to po prostu jakieś bandyckie przestępcze zachowanie kogoś z okolicy – dodał.

– Ukradziono mi akumulator, sprzęt, który leżał i dokumenty od samochodu oraz dokumenty schowane pod siedzeniem. To było dla mnie trochę dziwne. Nie chcę jednak rzucać oskarżeń bez pokrycia – zaznaczył prezes Marszu Niepodległości.

– Zapraszam także wszystkich na marsz, który ma się odbyć 11 maja w Warszawie. Rozpoczynamy go o godzinie 14 w Alejach Ujazdowskich pod Kancelarią Premiera. Przemaszerujemy potem pod ambasadę USA. To element naszej kampanii informacyjnej, który ma na celu pokazać, że Polacy się nie zgadzają na to. Żeby też pokazać dużą grupę ludzi, którzy przebiją się do mediów głównego nurtu, które w tej chwili milczą na ten temat. Żeby w końcu rząd zaczął reagować na zagrożenie, które wynika z roszczeń żydowskich. Zachęcam też do zaglądania na stronę ustawa447.pl. Można tam pobierać ankiety do podpisów pod listem do Donalda Trumpa, prezydenta USA – podsumował prezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz.

TUTAJ link do zbiórki na „roszczeniobus”

Join the Conversation

1 Comment

  1. A może wymyślić ustawa 448 zeby przeciwdziałać ustawie 447 mniej szkody dla Polski i odwołać niekończoność tej ustawie jak Wojciech Cejrowski powiedział nie dawno ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *